Kiedy nuda nie odpuszcza. Dwustronne puzzle dla dzieci

dwustronne-puzzle-dla-dzieci
Właściwie wiedziałam, że tak będzie i zaskoczona być nie powinnam. A nawet mogę mieć pretensje do samej siebie i Wam tez udzielam dyspensy na zwracanie do mnie zażaleń w sprawie tej jesiennej wiosny. Przeczuwałam od sierpnia co się będzie działo w sezonie „nuda jesień -zima 2016/17”. Od tamtej pory zbroiłam się dzielnie i stawiałam kolejne fortece, by dać odpór, zniszczyć, zgnoić i rozdeptać dziecięcą nudę domową. Przygotowywałam się porządnie i wymyślałam, tego towaru tyle, jakby zima miała nas uwięzić poza placem zabaw przynajmniej do sierpnia.


Kwiecień dał nadzieję na rychłą wiosnę, na umordowanie placem zabaw i przetlenienie dziecięce. Przestałam tak skrupulatnie przeczesywać internety i przetrzepywać okazje w sklepach, znosząc do domu co ciekawsze zabawki. Na jakiś czas zarzuciłam- na rzecz wystroju balkonu- kupowanie puzzli dla dzieci, gier, klocków i innych takich. Kara przyszła szybko, bo tak jak piorunem wiosna nas otumaniła, tak szybko spierniczyła w niebyt, zostawiając nas w odmęcie zimna i chłodu. Na passsssstwę dziecięcego „Mammoooooooooooooooooooooooo nudzę się”.

No dobra, moje jeszcze tak nie mówią, ale stan znudzenia przejawia się wzmożonym apetytem oraz polegiwaniem wszędzie w pozycjach dziwnych. Akustycznie sa to ciężkie do zniesienia wysokie i niskie tony jęczenia, wycia, zawodzenia i pisku w apogeum przechodzące w ryko-krzyk.

Nie powiem, żebym nie była zabezpieczona. Na wszelkie  „karabiny” na dziecięcą nudę działam lepiej niż pies tropiący narkotyki. Miałam jednak, z pierwszym wiosennym powiewem nadzieję na letnie oszczędności w tym temacie, a tu pizga złem, więc nijak nie ma wyjścia – trzeba mieć się na baczności.

U nas zawsze takim buforem bezpieczeństwa są książki. Można nimi zabić dobre dwie godziny nudy. Telewizor odpada, ponieważ w niewyjaśnionych okolicznościach zginął pilot, nie ma pana żeby kupić nowy i nie  ma frajera, coby przełączał kanały ręcznie. Zatem coraz częściej hołdujemy dzieciństwu unplugged. Czasami dam się naciągnąć na godzinkę ze Świnką Peppą, ale to nadal są tylko 3 godziny z całego dnia. Nawet dołożywszy drzemkę to i tak daje mi około 6 godzin nudy.

Na najnowsze puzzle dla dzieci „wpadłam” oczywiście w Biedronce. Już przed Wielkanocą. Początkowo, miał być to prezent od zająca, ale jak już pisałam TU, jaśnie oświecony Tata kupił był te puzzle zostawił w najbardziej widocznym z możliwych miejsc w domu i zasnął. i obudził się później niż Kosi…

Ale nie o rozgarnięciu Starego dzisiaj, bo to nie miejsce na epopeję. Puzzle dla dzieci od Zielonej Sowy to wynalazek comboidealny. Każdego rodzica, satysfakcjonuje wszelkie 2in1 w przystępnej cenie, bo jak wiadomo świat dziecięcych uciech żeruje na naszych portfelach. A tu w atrakcyjnej cenie mamy i puzzle i kolorowankę.

My mamy dwie wersje, jedną 2+, składającą się z 20 elementów, z których ułożyć można obrazek przedstawiający życie na wsi. Cały wiejski inwentarz jest na nich pokazany, łatwo się je układa,  Kajtek nie miał problemu właściwie już od pierwszego posiedzenia. Puzzle na odwrocie przedstawiają ten sam obrazek tylko czarno biały. Gotowe do pokolorowania elementy układanki, można odwzorować jak oryginał, lub puścić wodze fantazji. Można je też układać od tej drugiej strony. Wtedy zabawa staje się trudniejsza, wymaga większego skupienia i na dłużej zajmuje dzieci ergo daje możliwośc wypicia przez matkę dwóch kaw a nie jednej.
dwustronne-puzzle-dla-dzieci
dwustronne-puzzle-dla-dzieci
dwustronne-puzzle-dla-dzieci
dwustronne-puzzle-dla-dzieci

Druga wersja- Zosina, to puzzle przeznaczone dla dzieci w wieku 4+ , które przedstawiają życie na safari. Faktycznie, różnica w poziomie trudności między Zosinymi a Kajciowymi puzzlami jest widoczna. Safari jest bardziej rozbudowane, składa się z 36 elementów, przedstawia więcej szczegółów, wymaga zatem większego skupienia, a nawet pomocy dorosłego. Ale uważam, że 4+ to mocno przesadzony wiek dedykowany tym puzzlom. Zosia radzi sobie fenomenalnie, a i Kajtek daje radę, chociaż zajmuje mu to znacznie więcej czasu niż układanie „Farmy”. Co ciekawe, Zosia pokochała te puzzle właśnie za stronę b&w i odkąd załapała, jak je układać, nie robi tego inaczej. Samo kolorowanie kręci ją mniej, bo u nas w ogóle kolorowanie kręci dzieci mało.
puzzle-dla-dzieci
dwustronne-puzzle-dla-dzieci
dwustronne-puzzle-dla-dzieci
dwustronne puzzle-dla-dzieci
dwustronne-puzzle-dla-dzieci

Atutem tych puzzli jest poza ich dwawjednością, wykonanie, bo to porządna tektura, co to się dziecięcym destruktorom nie kłania. Obrazki, bardzo realistyczne, kolorowe, zachęcające małych odkrywców, do komponowania układankowego obrazu. Dzieci uczą się albo trenują rozpoznawanie i nazywanie zwierząt. Dostrzegają szczegóły i nawet znajdują subtelne różnice między zwierzętami.

Lubię tego rodzaju zabawki i lubię, że dzieci je lubią. Układanie puzzli w ogóle, bardzo rozwija dzieci i nie  ma co nad tym dyskutować. Polecam Wam te układankę z czystym sumieniem. W niektórych Biedrzynkach jeszcze są, bo widziałam. Natomiast online możecie je kupić tu. Do wyboru są też gry i układanki dla starszych niż moje dzieci. Strzeżcie się strzeżcie, bo raz że zimno nie odpuszcza a dwa że za pasem dzień dziecka… może warto się zaopatrzyć zawczasu w ciekawy prezent?
dwustronne-puzzle-dla-dzieci
dwustronne-puzzle-dla-dzieci
dwustronne-puzzle-dla-dzieci
dwustronne-puzzle-dla-dzieci

8 myśli na temat “Kiedy nuda nie odpuszcza. Dwustronne puzzle dla dzieci

  1. uśmiałam się czytając wpis 😀 do biedry wpadam po pieluchy i byle krótszą kolejkę zająć, a tu ciągle widzę informacje, że się można zaopatrzyć w różne różności okołodziecięce… muszę nową technikę zakupów stworzyć 😉 byle do… lata? 😉

    1. Magda koniecznie! Techniki są różne. Można „na mojego męża” czyli lista zakupów zrobiona przeze mnie, produkty podzielone na działy w Biedrze mało tego po kolei! Czyli najpierw warzywa, mięso, lodówki…:D żeby po nic nie musiał się cofać
      można „na mnie” czyli od drzwi atak na stoły z pierdoletami w ramach niebywałej przyjemności:)

  2. Patrząc na zdjęcia z uśmiechem myślę co czeka mnie w przyszłości. Na razie moja córeczka ma dopiero 8 miesięcy, więc puzzle jeszcze raczej nie są dla niej, ale sama lubiłam je kiedyś układać, więc z pewnością w odpowiednim czasie zagoszczą w naszym domu. To świetna zabawa, która jednocześnie uczy spostrzegawczości 🙂

    Pozdrawiam,

Dodaj komentarz

2 × 4 =